Aktywistka Nadieżda Sajfutdinowa zaszyła sobie usta w proteście przeciwko rosyjskiej inwazji na Ukrainę i zakazowi używania słowa "wojna". Kobieta wzięła udział w pikiecie antywojennej w
lili jeszczewięcej - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
ADAM ZWIERZ: z - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
Kuschel Song - Schnuffel zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - Kuschel Song.
Od czasu do czasu lubię pobabrać się w mydlinach, niestety - kręgosłup się buntuje Coś tam jednak zrobiłam Taka kolorystyka cieszy s
Połączenie bukli z mieniącą nitką z żakardem ?Dlaczego nie路♀️co sobie zażyczycie to uszyję Na zdjęciu jedna z firanek pani Asi
. »» Big Dance (dp) BANDO, BANDO - Big Dance (Muz. i sł.: trad.) Precz smutki, niech zginą, wspomnienia niechaj płyną, obsiądźmy stoły wkoło z piosenką wesołą. Uśmiechnij się jasno, a wszystkie troski zgasną, podajmy sobie ręce w piosence, o, yeah! Bo w naszej ferajnie przyjemnie jest - heyah! Zabawisz się fajnie, wypijesz też I zawsze mamy chęć na szał, byleby śpiew wesoło brzmiał. (Jedziemy refrenik, kochani!!!) Bando, bando, rozstania nadszedł już czas. Bando, bando na zawsze złączyłaś nas. Bando, bando, bez ciebie smutno i źle. Pożegnania czas już nadszedł, ole! Jutro znów spotkamy się. (I rżnij pan sam!) / w s t a w k a - accordion solo / (Jedziemy dalej! Dalej!) Tiriditkom, tiriditkom, zaszyła sobie nitką i zalepiła gliną, bo chce być dziewczyną. Tiriditkom, tiriditkom, zaszyła sobie nitką, zaszyła, załatała, nikomu nie dała. Bo w naszej ferajnie. . . itd. Bando, bando. . . itd. / x 2. (i akordeonik solo!) / w s t a w k a - accordion solo / Bo w naszej ferajnie. . . itd. Bando, bando. . . itd. Hej!!! idź do utworu zamknij okno
Szukałam książki, która dotyczy tematu miłości w dawnej Polsce. Czytałam już ich kilka - od pozycji o tym samym tytule, przez biografie, po życie seksualne królów. Nieobce są mi też źródła, które opisują, jak to z Polakami drzewiej (dawniej) bywało. Ale, że szykuje się do wykładu, gdzie jednym z trzech możliwych tematów jest właśnie ten, postanowiłam jeszcze poszerzyć swoją wiedzę. W domu znalazłam książkę, o tym samym tytule i zadowolona zaczęłam ją dzisiaj czytać. No cóż…, nie całkiem o to mi chodziło. Chciałam obyczaje i kulturę, a dostałam sex i afrodyzjaki. Lektura w pełni naukowa, bibliografię ma większą niż moje podręczniki akademickie, czyli facet poważnie podszedł do tematu. Dla zainteresowanych – Zbigniew Kuchowicz „Miłość staropolska” wyd. Łódzkie, Łódź 1982. Książka niestety nie jest zbyt historyczna, bardziej literacko – poetycko - obyczajowa. I mówię serio, to żaden erotyk, a poważne naukowe dzieło, a że się uśmiałam z koleżankami z jej fragmentów, jak norka, to już inna sprawa. Mimo poważnych źródeł, autor pisze lekko i interesująco i gdyby nie rok 1982 napisałby więcej, ale jak sam czasami wspomina, cenzura by nie przepuściła. Na przykład w rozdziale „Wiek w miłości” autor oprócz poważnych wypowiedzi na temat mariaży, miłości i co by kto wolał w tamtych czasach, przytacza fraszkę Jana Kochanowskiego o miłości starca do młodej dziewczyny: „Do dziewki” Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa, Z twoją rumianą twarzą moja broda siwa Zgodzi się znamienicie; patrz, gdy wieniec wiją, Że pospolicie sadzą przy różej leliją. Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa, Serceć jeszcze niestare, chocia broda siwa; Choć u mnie broda siwa, jeszczem niezganiony, Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony. Nie uciekaj, ma rada; wszak wiesz: im kot starszy, Tym, pospolicie mówią, ogon jego twarszy; I dąb, choć mieścy przeschnie, choć list na nim płowy Przedsię stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy." Za to w rozdziale „Zaloty – kokieteria” przedstawiona zostaje cała gama sprośnych wierszyków i piosenek ludowych, np.: „Dałabym ci dała – serca połowicę, Żebyś mnie tak kochał – jak byk jałowicę.” „Od Radomia do Radomia Wsiądę na cię jak na konia..” „Stała Kaśka nad strumykiem I nazwała Jonka bykiem; On tez rozek jej psyprawił Tak ją ubódł, aż zakrwawił. Teraz płace i nazeka… Nie nazywaj bykiem cłeka.” Co świadczy o tym, że Polacy dawniej i dzisiaj mają humor w tym temacie. Bo na pewno znacie takie dzisiejsze utwory, jak te: „Czerwone i bure Chodź ze mną na górę, Dam ci klucz od bramy Tam się pokochamy” Albo „Tididitkum, tididitkum, Zaszyła sobie nitką, Zaszyła załatała Nikomu nie dała” Książka jest świetna, zwłaszcza dla tych, co uważają, że wiele wieków temu, to ludzie nie kochali, nie opowiadali sobie rubasznych dowcipów i w ogóle zajmowali się tylko polityką (mężczyźni) lub rodzeniem dzieci (kobiety). No i dla mnie antyfemistycznie nastawionej kobiecie, książka ta spodobała się podwójnie. Bo, czytałam nowszą pozycję o tym samym tytule, napisaną przez feministycznie nastawioną laskę i się załamałam. Według niej, kobiety były tylko bite, gwałcone, zmuszane do ślubów i nie wiem co jeszcze, ale ani słowa autorka nie poświęciła temu, jakie to były czasy i co było w modzie. A co do Polek – bynajmniej nie były to pyłki i eteryczne mimozy, jak taka machnęła szablą, to potrafiła niechcianemu zalotnikowi poszerzyć uśmiech. O! Ale o tem potem.:) A i teraz i kiedyś ludzie byli po prostu ludźmi, ze swoimi słabościami, afektami, miłostkami i pragnieniami. A że Polka nie chciała ani Włocha ani Francuza, to nie dziwne, oni byli zbyt delikatni. Polacy byli wysportowani, temperamentni, no i bezpośredni. Ale o tem, też potem. :)
W Zakopanem na rozstajach 1. W Zakopanem na rozstajach powiesił się chłop na jajach. Lecz powiesił się paskudnie - lewym jajem na południe. 2. W Zakopanem na uboczu topił juhas bacę w moczu. Czy go topił, czy utopił, w każdym razie go ożłopił. 3. W Zakopanem na Giewoncie piorun bacę jeb...ął w prącie. Jak go piznął, to go skręcił, w każdym razie zimpotencił. 4. W Zakopanem, pięknym mieście, chłop się wyżył na niewieście. Czy się wyżył, czy nie wyżył, faktem jest, że roznegliżył. 5. Nie będę ja piwka piła, bo by mi się rozszerzyła. Napiję się gorzałeczki, stuli mi się do kupeczki. 6. W Zakopanem, mieście równem, zabił juhas bacę gównem. Czy go zabił, czy nie zabił, w każdym razie go osłabił. 7. W Nowym Targu na odpuście głaskał babę chłop po biuście. Czy ją głaskał, czy nie głaskał, w każdym razie głośno mlaskał. 8. W Nowym Targu koło mostu dała chłopu tak po prostu. Czy mu dała, czy nie dała, w każdym razie bardzo chciała. 9. Siedli my se u szałasa, która wejdzie - będzie nasa. A że nie było wycieczki, podupcylim dziś owieczki. 10. W Zakopanem na letnisku walił żonę chłop po pysku. Cy faktycnie to etycnie, walił ją profilaktycnie. 11. W Zakopanem koło Krokwi pobił baca żonę do krwi, cy ta skona, cy nie skona, w kazdym razie ją psekonał. 12. W Zakopanem blisko molo, grają cepry disco-polo. Cy to molo, cy nie molo, usy bolą, tak pie...dolą! 13. W ciemnym kącie korytarza pirat zgwałcił marynarza, Czy go zgwałcił, czy nie zgwałcił, ale odbyt mu zniekształcił. 14. Na łomżyńskim magistracie wiszą gacie na szpagacie. Gibają się w lewo, w prawo, a publika bije brawo.
Szła Sobie Dziewczyna - tekst piosenki 1 Szła sobie dziewczyna na dół Słopnicami Szła sobie dziewczyna na dół Słopnicami A wiatr jej powiewoł, a wiatr jej powiewoł Krętymi włosami A wiatr jej powiewoł, a wiatr jej powiewoł Krętymi włosami 2 Gdybyś ty dziewcyno miliony miała Gdybyś ty dziewcyno miliony miała To byś je przepiła, to byś je przepiła I przetańcowała To byś je przepiła, to byś je przepiła I przetańcowała 3 Ale dziewcyno milionów ni mos Ale dziewcyno milionów ni mos To ich nie przepijes, to ich nie przepijes Ani nie przehulos To ich nie przepijes, to ich nie przepijes Ani nie przehulos 4 Obiecoł mi Feluś słomiany kapelus Obiecoł mi Feluś słomiany kapelus Wstążeczke do niego, wstążeczke do niego Żebym była jego Wstążeczke do niego, wstążeczke do niego Żebym była jegoWszelkie prawa do tekstów piosenek umieszczonych na stronach portalu przysługują ich autorom. Są one umieszczone w celach edukacyjnych oraz służą wyłącznie do użytku prywatnego. Jeśli autor nie życzy sobie publikacji utworu prosimy o kontakt, a tekst zostanie usunięty.
Tekst piosenki: Czasem nie rozumiem choć bardzo chcę Czasem nie poznaję, zmieniłaś się.... Ty sama jednak to wiesz, Jaka jesteś co gasi Twój śmiech... Co wyciśnie w poduszkę Ci łzę I dlaczego tak bardzo Ci źle... Pozwól mi wiedzieć to -- pomóc sobie... Bo właśnie my.... i Ja i Ty... Jesteśmy sobie przeznaczeni.... I każdy z nas ...nie jeden raz... Pragnął by los się nie odmienił... Czasem nie rozumiesz gdy milczę jak pień... Wtedy masz wrażenie, że tracisz mnie... Skąd między nami ten mur ? Czy potrafisz zaufać mi znów ? I wybaczyć nareszcie mój błąd... Pojąć, czemu tak bardzo mi źle ? Pozwól mi wiedzieć to -- pomóc sobie.... Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
zaszyła sobie nitką tekst